Rozdział 2.
Gdy Eliza skączyła przeglądać fotoblog przyjaciółki zdała sobie sprawe
że już po 22. Wzieła więdz swoją piżame i poszła do łazienki wziąść prysznic.
Gdy była juz prawie na miejscu usłyszała dziwne odgłosy dopiegające z sypialni rodziców, podeszła pod drzwi i tylko nasłuchiwała.
- Znowu , Znowu gdzieś wychodzisz !?
- Mówiłem Ci ,że ide na nocną zmiane ,sam zarabiam na nasz dom wiedz mogła byś czasami zamiast mieć pretensje, łaskawie podziękować, bo ty dupy do pracy nie ruszysz!!
- Musze sie opiekować córką ! A co jak znowu prześpi sie za marne grosze z jakimś 40 latkiem, kto będzie za to odpowiadał?! Bo oczywiście nie "kochający tatuś"!!
- Bez tego "kochającego tatusia" nie miała byś gdzie mieszkać ani co jeść ! Bo ty żadnych studiów, żadnych kfalifikacji, na zmywak by cie ledwo co przyjeli!!
- I co że zarabiasz?! Nigdy nie ma Cie w domu ,nie wiesz nic o córce ,z kim sie koleguje ,przyjaźni, jakie ma zainteresowania, co lubi a czego nie, nic nie wiesz !!
- Wiem wszystko, wszystko co potrzebne!
- Wszystko ? To jakie jest imie jej pierwszej miłości? Chodziła z nim całą 1 gimnazjum! .
- To był David !
- Haha, to był Tom! Widzisz, nic nie wiesz , praca wyprała Ci mózg i sprawiła, że nie wiesz nic nawet o własnej córce !
Nagle Alicja pociągneła za klamke i migiem otworzyła drzwi, poczym krzykneła z wielką złością :
- Ani Tom ani David! Oboje nic o mnie nie wiecie, jesteście beznadziejni! Zaraz po tych słowach pobiegła szybko do łazienki i zamkneła dzwi na klucz .
Łza spłyneła jej po policzku, rodzice od zajścia na imprezie bez przerwy sie kłucili, cały czas o nią.
Kolejna łza wypłyneła jej z oka ,było ich coraz wiecej nie umiała już ich kątrolować, zalała sie łzami.
Czuła okropny bul, okropną złość, i myśl że gdyby nie to 1 zdażenie, nie było by kłutni ani problemów.
Pierwszy raz od kilku miesięcy ,tak bardzo zastęskniła za przyjaciółką.
Przypomniała sobie te czasy kiedy mogła Rebecce zaufać, wyżalić się, porozmawiać o problemach o rzeczach dobrych i złych .
Brakowało jej tego poczucia ,że ktoś jest przy niej, obok niej, że jest osoba która ją rozumie i zawsze jej pomorze .
Dlaczego właściwie jej przyjaciółka ją opuściła? Ponieważ, na tej samej imprezie całowała sie też z jej chłopakiem.
Rebecca chodziła z nim już prawie 3 lata, była w nim mocno zakochana, Eliza o tym wiedziała, ale wypiła już kilka drinków i żecz biorąc, nie dokońca wiedziała co robi.
Myśląc tak i wspominając najlepsze chwile z jej życia usłyszała pukanie do drzwi.
- Zostawcie mnie w spokoju!! Krzykneła ,przekonana że to rodzice.
- Chcem Ci tylko powiedzieć córeczko ,że listonosz ma jakiś list dla ciebie.. Powiedziała z żalem w głosie mama .
Eliza przekręciła 2 razy klucz poczym otworzyła dzwi i poszła powolnym krokiem w strone drzwi wejściowych .
Podeszła do listonosza ,który podał jej list z przyjaznym uśmiechem ,Eliza wyszeptała ' Dziękuje ,dowidzenia ` a zaraz po tych słowach zamkneła dżwi.
Idąc na góre ,do swojego pokoju myślała tylko od kogo może być ten list,rodzina jeśli już pisze to do całego domu, przyjaciele, przyjaciele nie piszą listów, wysyłają sms, wiadomości na fejsie,skypie, czasami może na e-mile ale,nigdy nie wysyłają listów !
Troche rozkojarzona i zdenerwowana Eliza weszła do pokoju usiadła na swoim łużku i rozerwała delikatnie koperte.
Wzieła list ,zaczeła czytać nadawca "Louis Mooren", Luis Mooren !? Jaki do cholery luis mooren, może to pomyłka .. Rozmyślała, ale postanowiła przeczytać cały list .
" Cześć Eliza, wiem że pewnie mnie nie pamiętasz, jestem Louis, byłaś ze mną 2 lata temu na wakacyjnych koloniach w Wenecji.
Poznaliśmy się na plaży w 3 dzień, wtedy jak tak bardzo przestraszyłaś się tej meduzy, zaczełaś krzyczeć i panikować a ja cie uspokoiłem.
Zapoznaliśmy się, na początku normalnie cześć cześć ,po tem zaczeliśmy częściej razem przebywać a po kilku dniach cały czas spędzaliśmy ze sobą, razem siadaliśmy przy obiadach, razem gadaliśmy na plaży, dużo czasu spedzaliśmy razem w pokojach,
właściwie całe kolonie spędziliśmy razem ,przypominasz już sobie prawda.? Do rzeczy, w ostatnią noc na koloni, poszliśmy razem na korytarz i usiadliśmy na tym wielkim parapecie, pewnie go kojarzysz.
Wtedy powiedziałem Ci że bardzo Cie lubie, i będe za tobą tęsknić, odpowiedziałaś tym samym.
Po tej rozmowie, obiecałem że do ciebie napisze list odrazu jak wróce z Australii.
Pamiętam jak mówiliśmy, że nawet to pożegnanie i fakt że jesteśmy na 2 półkuli ziemskiej, nie zerwie naszej przyjaźni.
Ja o tobie nie zapomniałem, pamietałem przez te całe 2 lata i pamiętam do dziś.
Przepraszam, nie mogłem wcześniej napisać, wróciliśmy z australii 22, nie wiem którego do ciebie dotrze ale mam nadzieje że szybko.
Prosze, odpisz, bardzo mi zależy, bo jeśli chcesz moge do ciebie przyjechać, możemy sie spodkać,odnowić kątakty.
Tęsknie,tęsknie za tobą bardzo, tęskniłem przez te całe 2 lata, zależy mi na tobie, nie wiem, czy jak na przyjaciółce.....
Pozdrawiam Louis .
Eliza zamarła, nie wiedziała co ma robić, mineły 2 lata, jak on mógł pamiętać, ona już dawno zapomniała.
To była wakacyjna przyjaźń, koleżeństwo, nic wiecej, "zależy mi na tobie" co to do cholery znaczy
"nie wiem czy jak na przyjaciółce" co to ma być, co on sobie myśli!! Myśli te i podobnego typu cały czas plątały jej sie po głowie,
nie wiedziała czy ma mu odpisać,czy spalić ten list,czy po prostu o nim zapomnieć, zapomnieć o wszystkim.
________________________________________________________________________
Siemanko . Tu Julka, sorki że troche długo wydawałam 2 rozdział,ale miałam dużo poprawek w tekście i myśle, że efekt końcowy wyszedł całkiem całkiem. Chciała bym was poprosić,żebyście napisali mi co wam sie ewentualnie nie podobało, żebym to zmieniła. Dopiero zaczynam przygode na blogu,więdz nie dziwcie sie jak będą jakieś błędy, stylistyczne czy tp. Komentujcie,czytajcie , rozsyłajcie dalej ,i czekajcie na część 3 .;) Pzdr.; *
Całkiem całkiem:D na serio fajnie;p w sumie to tak srednio mi sie poodbało to że ona wbiegła gdy sie kucili a potem wyszła z łazienki powinno byc tam dodane ze sie ociągała ze jak płakała to najpierw cos z tym zrobiła zeby nie działo sie az tak szybko:) a kiedy rozdział 3?;*
OdpowiedzUsuńjak chcesz to przeczytaj początek mojego bloga !;) a Twoj Suuuper
OdpowiedzUsuńhttp://qwwewe.blogspot.com/
suuper;)
OdpowiedzUsuńhttp://qwwewe.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCzemu nie ma nowych notek? ;/
OdpowiedzUsuń24 yrs old Programmer Analyst II Florence Franzonetti, hailing from Dolbeau enjoys watching movies like "Awakening, The" and BASE jumping. Took a trip to La Grand-Place and drives a Duesenberg SJ Roadster. sprobuj tego
OdpowiedzUsuń